Spośród warunków koniecznych do zaistnienia wiersza
samotność jest pierwsza (...)

Michał Rachwał, ...

sobota, 29 grudnia 2012

Oda do dzieciństwa

Fot. Mariusz Kus

Odchodzisz na fotografii
- w pamięci tak nie potrafisz
Przez park odchodzisz
jesienią
Odwrócona
urazę i smutek 
przed sobą niosąc
Wrócisz wiosną?
Przez szarość idziesz w sepię
w czerni i bieli nie widać
czy liście już martwe i złote
czy latem zielone
tylko strącone
za młodu
wiatru ślepą dłonią
Odchodzisz na fotografii
Dokąd?
Na drugą stronę albumu
- tak nam sądzone
zimę ogrzewać 
bezcielesnością wspomnień 
już zawsze
przez cztery pory wieku

Michał Rachwał
23/12/2012

poniedziałek, 2 lipca 2012

Wybaczenie


Fot. Mariusz Kus
 
Milczysz.
I noc przez to ciemniejsza.
To nic!
Zamruczysz jeszcze
- widziałem kocicę
ukrytą w twych oczach
spragnioną
drapania po plecach.

Michał Rachwał
6/4/2001 

piątek, 29 czerwca 2012

Lubię aromat i półmrok

Fot. Mariusz Kus
Lubię aromat i półmrok
Odległych poddaszy
Gdzie w kurzu i azylu
Do siebie się tulą
Graty
Za pozorną bezużyteczność
Aresztowane
Książki opakowane
W subtelną siwiznę pleśni
W nich ryciny szaro-szare
I jeszcze nieco poszarzałe:
Pan Pascal w zabawnych pończochach
Z pomocą sług licznych
Dwie szóstki koni nęka
By kula wypełniona próżnią
Pękła…
Daremnie
Portret pamięciowy ptaka moa
I typowa rodzina tatuowanych
Maorysów
I nagły dreszcz
Zimny po plecach
I robi się ciemno:
Raki dorodne
Jeszcze żywe
We wrzącem winie
Tak  iżby je
Na trzy palce
Zakryło…
Zbiegam w dół
By łapczywie pić
Chłodną teraźniejszość.

Michał Rachwał
25-27/3/2001 

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jutro zakwitną czereśnie


Fot. Mariusz Kus
Jutro zakwitną dzikie czereśnie
Kwiecień będzie taki majowy
Jasna będzie chmurność soboty
Radosnej wrzawy pełen święty spokój

Bociany wreszcie pióra upiorą
Będą białe jak w starych bajkach
Pijana wiosna w koszuli nocnej
Zjawi się na umówione otwarcie okna

o brzasku
w śmiechu perlistym
trochę niemądrym
i przekrzywionym wianku
w zwiewnym blamażu
natrętnej czkawki….
Jutro zakwitną dzikie czereśnie
- zaczekam jeszcze.

Michał Rachwał
20/4/2001 

piątek, 23 marca 2012

Rozpacz

Fot. Mariusz Kus

Rozpacz wykrzyczana w studnię
nie zostanie na dnie
już taka jest
niezatapialna.


Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004 

piątek, 16 marca 2012

MY


Fot. Mariusz Kus
My – stado hien
co rano wychodzimy na żer
kupić nowe gazety
W dziale nekrologi
szukamy pięknych i bogatych
Szukamy sąsiadów
w  dziale afer
My – samotne sowy
co noc w bezsenności polujemy
na bezbronną białą mysz.

Michał Rachwał
8/3/12 

czwartek, 8 marca 2012

Epitafium sowizdrzała

Fot. Mariusz Kus
Nie czyńmy pogrzebu
dla garści popiołu
- to dla żywych makijaż
przed lustrem smutku
O odeszłym pozostała
klechda bałamutna
i domniemanie
że milszy mu kostur
niby krzyż pochylony
jak na bakier
czapka z daszkiem
niż kołdry zimnej  alabaster
nad bezbronnym truchłem.
Nie czyńmy pogrzebu
gdy żyje pamięć
nie więzi oczu biała czaszka
a klatka na serce już pusta.


Michał Rachwał
8/3/12 

sobota, 21 stycznia 2012

Sonet patetyczny do dziurawych butów

Fot. Mariusz Kus
Grzbiet od urodzenia zgięty
Ręce stworzone by boleć
Dla innych jesteś tylko zwierzęciem
Choć drwią że masz wolną wolę

Oczy zbyt płytkie by płakać
Nie zaznasz zaszczytu wewnętrznej udręki
I tylko w nielegalnych snach
Śnić możesz kulawe szczęście

Zieleń pożąda zgniłej mierzwy
Wrogiem szarego pozłota i czerń
We mgle wydepczemy ścieżkę do szkółki niedzielnej
By się uczyć odróżniać misję od chceń
Kolory wymyślił Eskimos banita
A koniec był przy początku Świata.

Michał Rachwał
10/ 02/ 2011 

czwartek, 14 lipca 2011

Jeśli pójdziecie za mną

Jeśli pójdziecie za mną
Uczynię was szczęśliwymi
Przemawiał trefniś mało śmieszny na targowisku
Tylko trochę popracuję nad szczęścia definicją
Fot. Mariusz Kus
Namaluję kolorową mapę
Niech wolność wasza
Wie gdzie może hasać
Tylko z wartości ukręcę sznurek
By nikt nie wypadł za horyzontu barierę
W poznania czarną dziurę
A waszą wewnętrzną mękę
Wypalę jednaką radością
Zmierzoną w skali powszechnej słodkości
Bez zera
Wszyscy weźmiemy się za ręce
A sąsiad będzie większy w niedoli
Wyrwiemy wszystkie zęby
I nic nie będzie boleć
Śnieg wytępimy ogniem
I do snu
Na suchej położymy się pustyni
Automatyczna kołysanka rozda sny równe
A jak grzeczni będziecie
To już się nigdy nie obudzimy

Michał Rachwał
marzec 2011 

niedziela, 12 czerwca 2011

Oto

Fot. Mariusz Kus
Oto ławka do czekania
- trzy wyrosły na niej kolce
Oto zęby do zgrzytania
zaorały wczoraj rozpacz

To zaś lampa do patrzenia
ogrzewania nagiej prawdy
i kurtyna do spadania
i kukiełki co umarły

Oto ja w gipsowej masce
pewnie mózg musiałem zwichnąć
uszkodzony połamany
marionetka na jednej nitce.

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

czwartek, 9 czerwca 2011

Śmierć

Fot. Mariusz Kus
Śmierć?
To tylko jeden pusty fotel
- a stół zawsze zostanie
zawsze ktoś włączy telewizor
i tylko będzie trochę
ciszej
Wspominać będą 
coraz cieplej
i coraz rzadziej
i kiedyś znicz
znienacka poparzy...
Kto? kto go tu 
postawił?
Na tym betonie szarym

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004 

sobota, 4 czerwca 2011

Na początku

Fot. Mariusz Kus
Na początku było płasko
Anieli z chmur przędli
Szare nitki deszczu
Ocean lubieżnie
Lizał łagodne brzegi
Nuda miała już dość samej siebie
I wtedy niebo zapragnęło
zejść na ziemię

Nie wiadomo skąd wzięło skałę
Niewiele myśląc pomalowało ją na biało
Słońce szło za nim
Ciekawe co będzie
- To ono pierwsze
zobaczyło hale i regle
Wymyśliło cień
By ukryć przepaść
I ścieżkę wąską
By się bać
Ale nie lękać

Wiatr zasnął znużony
I stał się Echem
I odtąd już sam
Samotnym nie będzie
Góry o ostrych szczytach
Łagodnie przytulą
Błądzącym pokażą
Do nieba drogę najkrótszą. 
Michał Rachwał
1/ 02/ 2011

czwartek, 28 kwietnia 2011

Jest przy oknie

Fot. Mariusz Kus  2009
Jest przy oknie
takie wydeptane
miejsce
za firanki
szańcem który
jeży się do środka
najbardziej
Jest takie miejsce
stamtąd patrzę
stamtąd z lekiem
pragnę
tych wszystkich pociągów
opóźnionych na
zawsze
Jest takie okno
za którym ściana

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

niedziela, 10 kwietnia 2011

Są miejsca


Fot. Mariusz Kus  2011

Są miejsca do których
nas nie zaproszą
i daty o które historia
się nie upomni
Jest milczenie pełne patosu
i pamięć wyzwolona ze wspomnień
i gorycz słodka pod językiem
i czułe obcowanie z nikim
Strach, strach paniczny przed lękiem
lustro czarne bez odbicia


Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

wtorek, 29 marca 2011

Godzino tęskna

Fot. Mariusz Kus  2011


Godzino tęskna wyschnięta łzo
różany kolcu głęboko w palcu 
do Ciebie wzdycham i modlę się
byś powróciła bolała znowu.
Godzino tęskna – choć przez minutę
wyschnięta łzo –choć jedną kroplą
różany kolcu –jak ostra brzytwa
zgłodniałe palce nakarm dotykiem
Namiętny szepcie...


Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

piątek, 18 marca 2011

Modlitwa

Fot. Mariusz Kus
By ścieżki nasze 
rozchodziły się łagodnie 
– o to się modlę.
Gdy będziesz tonąć
w horyzontu błękicie
nie z niemym krzykiem
– proszę.
Dłoń twoją jak słońce
przed snem
ale rozgrzeszającą, białą
widzieć chcę.
Gdy znakiem łagodnym
mówi:
wszystko będzie dobrze
i to, że umiesz być bezradny
i oczy przed płaczem masz wilgotne.
Na oceanie czasu
z jednym brzegiem
sam jeden
nie będę samotny.

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

poniedziałek, 14 marca 2011

Odys

Fot. Mariusz Kus  2010
Czemu smutny jesteś, Odysie?
Wróciłeś przecież.
Zimną posadzkę z krwi zalotników
umyły służki
i mogłeś je spokojnie powiesić
Wszyscy
których Zeus dręczy długim życiem
rzekli
Tak jest sprawiedliwie
Dobry pan
nie chłoszcze łagodnie
To nic
że pomyliłeś Penelopę z Eurykleją
Te zmarszczki i przerzedzone włosy
to od tkania w dzień
i prucia po nocach
Boisz się że jej czekanie
nie nakarmi twoich zmysłów
A może boisz się
powiedzieć głośno
że nie są głodne?
Ale za to Itaka
jest szorstka i jałowa
jak dawniej
a kamienie ranią stopy
jeszcze mocniej
kozy są chude
a trawa żółta
Wciąż jesteś, Odysie
ubogim królem
doceń łaskawość niebios
Nie wysyłaj Telemacha
złośliwie
do Aten
za chlebem
Twój stary pies
właśnie zdechł z radości

Michał Rachwał
13/ 03/ 2011 

niedziela, 13 marca 2011

Do bliźniego

Fot. Mariusz Kus  2010
Zaczekaj – nie odchodź
chciałem cię przeprosić
a przecież jeszcze się gniewam
mieliśmy posadzić drzewo
i czekać na cień
naszą wspólną niecierpliwością
zaczekaj – jesteś mi potrzebny
twoja starość
będzie moim lustrem
w trudnej krzyżówce
brak mi dwóch haseł
dokąd idziesz
nie ma ostatnich liter
skąd jesteś
nie wiem jak zacząć

Moja samotność
niezauważona
nieopisana
nie ma sensu 
Zaczekaj – nie umieraj

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

poniedziałek, 7 marca 2011

Słuchasz?


Fot. Mariusz Kus, 2010
Słuchasz?
Ty zasypiasz!
Jeśli tak to strzelam sobie w łeb...
Chociaż nie
ty naprawdę śpisz!
Całuję delikatnie, by nie zbudzić,
czoło na dobranoc.
W końcu masz tyle innych zalet!

Michał Rachwał
Z tomiku Fioletowa klisza, 2004

piątek, 4 marca 2011

Co robią nasze anioły, gdy umieramy?

Fot. Mariusz Kus
Pewno w niebieskich knajpach siedzą
Może i skore do zwierzeń
Lecz milczą naprzeciw siebie
Bo jak tu pilnować marzeń
Których już nie ma?

Ich włosy siwe
Już dla nikogo przestrogą
Skrzydła zostały w szatni
Jeszcze tłumaczą sen ostatni
Ten w którym zgasło światło
Strącają z rzęs niepotrzebną rosę
I zakładają zamiast oczu
Szkiełka z mgły

Cherubinie?
Smutny jesteś czy zły?
I po coś ty nieśmiertelny?
Kto przyjmie Anioła Stróża
Z drugiej i martwej ręki?

Michał Rachwał
3/ 03/ 2011